Photo: Red Bull Content Pool
Max Verstappen twierdzi, że nie ma zamiaru opuszczać Formuły 1 pomimo ciągłej krytyki nowych przepisów sportowych na rok 2026. Czterokrotny mistrz świata przyznaje, że obecnie nie czerpie przyjemności z jazdy nowymi samochodami, ale ujawnił, że trwają już dyskusje z Formułą 1 i FIA w nadziei na poprawę sytuacji.
Przed weekendowym Grand Prix Chin Verstappen ponownie odniósł się do swoich obaw związanych z nowymi przepisami technicznymi wprowadzonymi na sezon 2026. Holender był jednym z najbardziej zagorzałych krytyków od czasu pierwszego testu próbnego w Barcelonie na początku tego roku.
Podczas tego testu Verstappen porównał nowe bolidy do "Formuły E na sterydach", a po otwarciu sezonu w Melbourne przyznał, że doświadczenie za kierownicą sprawiło, że poczuł się "całkowicie pusty".
Jego krytyka naturalnie wywołała spekulacje na temat jego długoterminowej przyszłości w mistrzostwach, zwłaszcza po tym, jak potwierdzono, że kierowca Red Bulla zadebiutuje w 24-godzinnym wyścigu Nürburgring jeszcze w tym roku.
Pomimo narastających plotek, dyrektor generalny Formuły 1 Stefano Domenicali stwierdził niedawno, że nie wierzy, by Verstappen chciał opuścić ten sport. Sam Holender potwierdził tę ocenę, wypowiadając się przed weekendem w Szanghaju.
"Tak, naprawdę nie chcę odchodzić. Tak jak powiedziałem, na pewno chciałbym mieć trochę więcej zabawy. Ale robię też inne rzeczy, które sprawiają mi dużo frajdy. Ścigam się na Nordschleife i mam nadzieję, że w nadchodzących latach uda mi się wystartować w Spa-Francorchamps, mam nadzieję, że w Le Mans. Łączę więc rzeczy, aby znaleźć inne, które naprawdę lubię. Oczywiście mam swój zespół, więc mam wiele rzeczy, które mnie rozpraszają, nazwałbym je pozytywnymi" - powiedział Verstappen, cytowany przez RacingNews365.
Jednocześnie Verstappen przyznał, że sytuacja w Formule 1 jest dla niego nietypowa, ponieważ lubi pracować ze swoim zespołem, ale nie samą jazdę zgodnie z obowiązującymi przepisami.
"Ale jednocześnie jest to trochę sprzeczne, ponieważ tak naprawdę nie lubię prowadzić samochodu, ale lubię pracować ze wszystkimi ludźmi w zespole, a także z działem silnika. Więc tak, to prawie jak trochę umysłu... Nie mogę przysiąc, że to grzywna w wysokości 5 tys. euro" - zażartował Verstappen, zanim Gabriel Bortoleto zasugerował, że w rzeczywistości jest to grzywna w wysokości 100 000 euro.
Verstappen odpowiedział, zanim kontynuował swoje wyjaśnienia.
"100k? Nie? Euro? Przeklinanie? Nie, 5k. Zastanawiałem się, czy to słowo, czy zdanie, w każdym razie wiesz, o co mi chodzi, prawda? Więc nie, nie chcę odchodzić. Ale oczywiście mam też nadzieję, że będzie lepiej. Rozmawiałem z F1 i FIA i myślę, że pracujemy nad czymś, co, miejmy nadzieję, poprawi wszystko" - dodał kierowca Red Bulla.
Wiadomości F1 i MotoGP
Nowe artykuły codziennie
Wiadomości z całego świata
Relacje z wyścigów
NewsGP s.r.o.
Nové Sady 988/2
602 00, Brno, Czechia
IČO 22343776
European Union
We have established partnerships with circuits, organizers, and official partners. As we do not collaborate directly with the owner of the Formula 1 licensing, it is necessary for us to include the following statement:
This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.