Newey przyznaje, że Aston Martin zbyt późno rozpoczął prace nad projektem F1 na rok 2026

Photo: Aston Martin F1 Team

30. 06. 2026 13:56 CET
icon timer
2 min

Newey przyznaje, że Aston Martin zbyt późno rozpoczął prace nad projektem F1 na rok 2026

James Whitaker

James Whitaker

Nazywam się James Whitaker, jestem brytyjskim dziennikarzem sportowym skupionym na Formule 1 i MotoGP. Dzielę się najnowszymi wiadomościami i łatwymi do zrozumienia analizami ze świata sportów motorowych.

Formuła 1 Aston Martin Adrian Newey Sezon F1 2026

Adrian Newey przyznał, że zespół Aston Martin nie docenił trudności związanych z przygotowaniem bolidu Formuły 1 na sezon 2026, ujawniając, że Grand Prix Australii stało się dla zespołu „sygnałem alarmowym” po tym, jak seria opóźnień spowodowała, że zespół znalazł się o kilka miesięcy w tyle za rywalami.

Wiadomości F1 i MotoGP codziennie do Twojej skrzynki odbiorczej.

Trudny początek sezonu Formuły 1 2026 dla zespołu Aston Martin nie był zaskoczeniem dla głównego partnera technicznego Adriana Neweya, który wyjaśnił, że zespół rozpoczął prace nad nowym bolidem znacznie później niż jego główni konkurenci.

Newey dołączył do Aston Martina z Red Bulla przed wejściem w życie przepisów na sezon 2026, ale bolid zespołu, AMR26, borykał się z problemami podczas pierwszych wyścigów. Samochód miał kilka problemów technicznych, w tym z nowym zespołem napędowym Hondy, wibracjami i problemami ze skrzynią biegów, a Aston Martin nie wprowadził jeszcze żadnych ulepszeń zwiększających osiągi.

Według Neweya największym problemem było po prostu to, że projekt rozpoczął się zbyt późno.

„Zarówno jeśli chodzi o podwozie, jak i jednostkę napędową, od samego początku byliśmy w niekorzystnej sytuacji. Z perspektywy czasu prawdopodobnie postawiliśmy sobie zbyt wysokie wymagania – i oczywiście nie można zapominać o klasie rywali, z którymi mierzymy się na starcie. Poważną pracę nad bolidem na sezon 2026 rozpoczęliśmy dopiero w połowie marca 2025 roku, a model trafił do tunelu aerodynamicznego dopiero w połowie kwietnia. To spowodowało, że mieliśmy kilkumiesięczne opóźnienie w stosunku do rywali. A to ogromna luka do nadrobienia” – powiedział Newey w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej zespołu Aston Martin.

Doświadczony konstruktor przyznał, że pośpieszny proces rozwoju miał wyraźne konsekwencje. Jednym z największych kompromisów była masa samochodu, która nadal przekracza idealny poziom docelowy.

„Jeśli chodzi o podwozie, mamy dość spore nadwyżki masy. Częściowo wynika to z integracji zespołu napędowego i problemów z drganiami, nad którymi musieliśmy pracować wspólnie z Hondą, ale z naszej strony również nie zrobiliśmy tyle, ile powinniśmy, aby zmniejszyć masę. Kiedy projektuje się w pośpiechu, pierwszą ofiarą jest masa, ponieważ nie ma czasu na dokładną optymalizację wszystkich elementów” – dodał szef zespołu Aston Martin.

Newey ujawnił również, że Aston Martin wybrał agresywną koncepcję aerodynamiczną, ale nie miał wystarczająco dużo czasu, aby właściwie ocenić alternatywne rozwiązania przed podjęciem ostatecznej decyzji.

„Pod względem aerodynamiki również obraliśmy odważny kierunek, do czego w dużej mierze dążyłem ja, nie mając jednak luksusu dogłębnego zbadania wielu koncepcji, ponieważ czas nie był po naszej stronie. Nie powiedziałbym, że obrany przez nas kierunek jest zasadniczo błędny, ale spowodował on wyzwania, których nie przewidzieliśmy” – przyznał Newey.

Największym zderzeniem z rzeczywistością dla zespołu był pierwszy wyścig sezonu w Melbourne, gdzie Aston Martin wciąż borykał się z problemami z prawidłowym działaniem bolidu.

„Melbourne było dla nas sygnałem alarmowym. Z powodu różnych problemów z jednostką napędową naszym pierwszym prawdziwym przejazdem były właściwie trzecie wolne treningi podczas Grand Prix Australii. Wcześniej, w Barcelonie i podczas dwóch testów na Bahrajnie, spędziliśmy zbyt dużo czasu w garażu, próbując po prostu sprawić, by jednostka napędowa działała poprawnie w połączeniu z podwoziem i skrzynią biegów... Znacie to powiedzenie: »nie pada, ale leje«, i to był jeden z tych klasycznych przypadków, kiedy wydawało się, że wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło nie tak” – podsumował.

logo-newsgp logo-instagram logo-linkedin logo-whatsapp

James Whitaker

James Whitaker jest brytyjskim dziennikarzem sportowym specjalizującym się w Formule 1 i MotoGP. Znany ze swojego jasnego i wciągającego stylu, dostarcza najnowsze wiadomości i łatwe do zrozumienia analizy z szybko zmieniającego się świata sportów motorowych. Jego praca ma na celu przybliżenie zawiłości wyścigów zarówno zagorzałym fanom, jak i zwykłym czytelnikom. Niezależnie od tego, czy relacjonuje dramaturgię weekendu Grand Prix, analizuje rozwój techniczny, czy też podkreśla wyjątkowe występy, James wnosi pasję do wyścigów i dziennikarskie oko do szczegółów do każdej opowiadanej historii.

Do tematu

Wiadomości F1 i MotoGP codziennie do Twojej skrzynki odbiorczej.

logo-newsgp
Informacje

icon F1 and MotoGPWiadomości F1 i MotoGP

icon articlesNowe artykuły codziennie

icon worldWiadomości z całego świata

icon reportsRelacje z wyścigów

logo-newsgp logo-instagram logo-linkedin logo-x logo-whatsapp logo-youtube

Wiadomości F1 i MotoGP z całego świata

Contact

NewsGP s.r.o.
Nové Sady 988/2
602 00, Brno, Czechia
IČO 22343776
European Union

info@news.gp


We have established partnerships with circuits, organizers, and official partners. As we do not collaborate directly with the owner of the Formula 1 licensing, it is necessary for us to include the following statement:

This website is unofficial and is not associated in any way with the Formula 1 companies. F1, FORMULA ONE, FORMULA 1, FIA FORMULA ONE WORLD CHAMPIONSHIP, GRAND PRIX and related marks are trade marks of Formula One Licensing B.V.

Wiadomości F1 i MotoGP codziennie do Twojej skrzynki odbiorczej.

Wiadomości F1 i MotoGP codziennie do Twojej skrzynki odbiorczej.